„Zimna płyta” – na wszelkiego rodzaju przyjęciach okolicznościowych i weselnych

Mając na myśli „zimną płytę”, nie chodzi mi na pewno o płytę chodnikową, chociaż ona też może być zimna zwłaszcza teraźniejszą porą. Organizując imprezę integracyjną, wesele czy inne przyjęcie okolicznościowe dobór właściwego menu jest jednym z najważniejszych jego elementów. Dlatego też zarówno ciepłe dania jak i zimne są równie istotne. Większość ludzi przywiązuje mniejszą uwagę do menu zimnych potraw, a powinno być wręcz odwrotnie, ponieważ zimna płyta towarzyszy nam przez całe przyjęcie i powinna smakować i wyglądać apetycznie, aby wręcz zachęcała do jej skonsumowania.

Na przestrzeni ostatnich lat trendy w modzie kulinarnej nieco się zmieniły, ale tradycyjny śledzik czy drobiowe tymbaliki nadal świecą triumfy. Zmianie uległa też sama estetyka podawania zimnych dań. Nie są one już tylko ucztą dla podniebienia ale są też ucztą dla oczu. Szefowie kuchni startujący w wielu konkursach kulinarnych prześcigają się w pomysłach na propozycje podania danej potrawy, a patery z wędlinami, serami czy owocami w niektórych restauracjach to istne dzieła sztuki. Oprócz wędlin, mięs, sałatek i dań zalewanych galaretą, coraz częściej na stołach goszczą różnego rodzaju sery udekorowane świeżymi i suszonymi owocami, ryby oraz owoce morza podane na różne sposoby.

Ilość podawanych dań również powinna być wyważona i odpowiednio podana. Większość remiz i domów weselnych nadal stosuje praktykę im więcej tym lepiej i wystawia wszystkie zimne dania na początku przyjęcia. Po paru godzinach leżenia na stole nie wyglądają one już ani ładnie ani apetycznie, dlatego najlepiej jest wystawiać je co parę godzin w ilościach pozwalających na szybkie skonsumowanie i ewentualnie dołożenie świeżych. Zimnych dań na stoły wyłożone powinno być od około 6 do 10 rodzajów.

Dodaj komentarz

Proszę wypełnić wszystkie pola formularza. Adres e-mail nie będzie opublikowany.